Język polski - Wartościowanie w literaturze i w życiu codziennym

Urszula Błońska gr. A WARTOŚCIOWANIE W LITERATURZE I W ŻYCIU CODZIENNYM

Wartościowanie nazwać można oceną, sądem dotyczącym pojawienia się w dziele wartości, określenia ich rodzaju i znaczenia dla odbiorcy utworu. Może odnosić się do wielu dziedzin: w literaturze odnajdujemy wartości estetyczne, etyczne i stylistyczne. Na pewno dzieło ocenia się pod względem oryginalności i warsztatu. Niemniej jednak najważniejsze dla mnie są wartości moralne, etyczne, jakie wnosi w życie czytelnika twórca. Ta kategoria dotyczy każdego z nas, choć pojęcie wartości to bardzo indywidualna kwestia. Jak więc można oceniać literaturę? Otóż dla zobiektywizowania własnej oceny należałoby zestawić dany utwór z innymi, podobnymi mu, ugruntowanymi w tej samej płaszczyźnie. Potem należałoby sprawdzić jego zalety i "odległość" od norm, zasad i reguł przyjętych za swoisty kanon literacki. Dochodzi do konkretyzacji dzieła literackiego czyli prywatnego procesu rozumienia, interpretowania dzieła przez odbiorcę. Czytelnik, w zależności od doświadczeń, przeżyć i wrażliwości, dookreśla i interpretuje tekst.
Pojęcie wartości stanowi nieodłączną część definicji aksjologii. Jest to bowiem cały zespół wartości, nie przekazywanych bezpośrednio, a poprzez wykorzystanie języka, jego możliwością oceniania i stopniowania. Służą do tego: plastyczność języka, pewne chwyty retoryki i niektóre, celowo zastosowane, zabiegi literackie. Jednym z najczęściej spotykanym i najskuteczniejszym jest wprowadzenie narratora wszechwiedzącego. Jest to "chwyt" psychologiczny, ponieważ do tego, by przekazać i zakorzenić w czytelniku dane wartości, pisarz musi trafić w gust i potrzeby czytelnika. Tylko jeśli odpowiednio dobierze słowa, nawiąże do interesujących czytelnika zagadnień i dziedzin, ma szansę wywrzeć pożądane wrażenie, a może i wpłynąć na jego poglądy i postępowanie. Właśnie dlatego aksjologia nawiązuje do ideologii, mitów, religii, często do stereotypów. Jej płaszczyzną odniesienia jest na ogół świadomość społeczne. Dzieje się tak głównie dlatego, że nasyca się różne elementy dzieła literackiego. Jej "nasilenie" zależy od typu dzieła, najwyraźniej ujawnia się w utworach dydaktyczno-moralizatorskich.
Bajka to swoista forma przypowieść mówiąca o sytuacjach moralno-psychologicznych, o charakterach i postawach. Najczęściej, by przekazać wskazówki, zasady etyczne bądź po prostu uświadomić konsekwencje pewnych zachowań, pokazuje się w bajce dwa stanowiska. Dzięki kontrastowi cel zostaje osiągnięty.
Podobny zabieg wykorzystuje się we współczesnej reklamie. Tu zresztą działa się tylko i wyłącznie na ludzką psychikę. Oddziałuje się na wyobraźnię i predyspozycje, o których wiedzy dostarcza socjologia. Reklamy proszków do prania, kosmetyki, sieci telefoniczne opanowały nasze ekrany. Wszędzie przebija się, ubrane w różne słowa, hasło: "Myśleliśmy, że jest doskonałe. Myliliśmy się". Sprytne, prawda? Do niedawna panowała tendencja do nazywania wszystkiego tym "naj", pokazywanie rozpadających się prześcieradeł i rozpościeranie kłujących w uczy bielą, poszewek. Oczywiście cała reklama rozwija się, wyprzedzając w tej chwili socjologów i psychologów. Zabiegi stosowane w tej dziedzinie są swoistą formą manipulacji, a że czasem nas rozśmieszą ("Traktujemy ryby surowo" - reklama restauracji sushi) lub zbulwersują (" W.T.K. Soplica" - reklama wódki. A może powinnam napisać "wótki"?)... Cóż, dzięki temu je zapamiętamy i prawdopodobnie to o tych produktach pomyślimy, buszując między zapchanymi półkami supermarketów. Przecież to do nich pojedziemy: w końcu skusi nas rozebrana panienka w kuszącej pozie i hasło: "Wszystko czego pragniesz"...
Wartości, które nas motywują do działania, jak widać, są płytkie i nie mają swego odniesienia w literaturze. Chyba, że za literaturę uznamy współczesne romanse - "Harlequiny". Brak w najnowszych dziełach przesłań, dzieł "ku pokrzepieniu serc". Wartości przekazywane przez wieki są aktualne po dziś dzień.
Twórczość Cypriana Norwida jest poświęcona odwróceniu(jak w wierszu "Omyłka") lub odejściu ("Spartakus") od bliskich mu wartości. Był czujnym i wrażliwym obserwatorem zachodzących zmian. Dla wyrażenia jego spostrzeżeń stworzył własny słownik. Najczęściej uzywane to te najbliższe człowiekowi, które towarzysza mu od zarania dziejów.
Poezja uczy nas obserwacji i wpaja wartości, rzadko jednak oceniając. Mamy prawo do własnej opinii, pojęcie piękna czy mądrości na przestrzeni wieków bardzo się zmieniały. Pytanie brzmi, jak bardzo zmieniło się pojęcie dobra i zła, kłamstwa i prawdy.
Fakt, w "Konradzie Wallenrodzie" i w "Antygonie" te kategorie postępowania się różnią. Inaczej ocenia się Sofoklesowskich i Mickiewiczowskich bohaterów. Kontekst bardzo dużo znaczy przy sądzeniu o tym, co złe, co dobre. Czasem, a właściwe na ogół, sąd nie jest prosty. Tym właśnie zajął się Norwid. Mówił czym jest dla niego prawda, czym fałsz. Czym jest zło i czym dobro, sądził o tym, czego uczą nas dorośli. Jak często sami mają skrzywione pojęcie o tych, jakże ważnych dla człowieka, wartościach...
Norwid używa "prawdy" wieloznacznie i w różnym celu: czasem ma stanowić narzędzie aksjologii, kiedy indziej etyki. Łączy się często z religią i ludzkimi przekonaniami. Chyba można pokusić się o stwierdzenie, ze ma znaczenie ontyczne.
Nie brak u Norwida dowodów na jego głęboką wiarę. Dla twórcy prawda wiąże się z rzeczywistością. Jest zagadnieniem ludzkim bardziej niż cokolwiek. Prawda-fałsz...
Ile wartości wnosi w życie wrażliwego człowieka poezja? Ile proza? Sięgnijmy do twórczość Juliana Przybosia czy późniejszego Tadeusza Różewicza. A co wyraża Herbert i Szymborska? Wszyscy mają własne przesłanki, poszukują wartości uniwersalnych, przydatnych każdemu, kto nie uznaje życia bez nich. Tworzą dla ludzi, którzy chcą w ostatnich swoich dniach powiedzieć, że ich życie to "bycie" a ni "byt".
Czemu pozwalamy, by poezja nas kształtowała? Czemu oddajemy samych siebie poetom? Może ufamy, że ich wrażliwość jest dużo większa niż nasza, że widzą więcej, że ich oczy są "szerzej otwarte"?
A proza? Matuszewski mówił o Żeromskim, że "artysta wtedy staje się prawdziwym twórcą, gdy, czując głęboko i szczerze, wypowiada swoje uczucia z należytą plastyką oraz bezwzględną szczerością". CZyżbyśmy właśnie to cenili w dziełach Stefana Żeromskiego? Nie, chyba nie. Są one nam bliskie, bo poruszają nasz problemy, pokazują ludzkie rozterki, jak często analogiczne do naszych codziennych spraw? Ile dają nam mądrości i jak ważne kwestie poruszają?
Literatura wojny i okupacji... "Inny świat" Herlinga-Grudzińskiego pokazuje, jakiemu wypaczeniu uległy za murami obozów wartości, ludzkie zachowania. Ten, jakże okrutny, kontrast tych dwóch światów, uświadamia nam rolę wartości. Pokazuje ich znaczenie, moralną powinność człowieka, który ma obowiązek stworzyć własną hierarchię wartości. Nie ma jednak prawa łamać ogólnie przyjętych zasad, wnikać w życie innych, nie szanować wartości bliźniego, zapominać o przykazaniach zawartych w Dekalogu. A co z niewierzącymi? Mają sumienie? Mają rozum i odrobinę człowieczeństwa? Nie muszą jeść węgla ani sypiać z trupami, jak więźniowie wojenni? Nie ma dla nich wytłumaczenia. Są ludźmi i mają przywilej-myślą. Żyją w społeczeństwie i to zobowiązuje ich do tworzenia, a przede wszystkim przestrzegania, reguł współżycia. Każdą regułę, kodeks, nakaz i zakaz kształtuje wartość
1



Dane autora:




wiedza.diaboli.pl / Język polski

190 IP banned