Język polski - Pieśń XXV J.Kochanowskiego,Pieśń poranna F.Karpińskiego i Na

VII-3. "Pieśń XXV" Jan Kochanowski, "Pieśń poranna" Franciszek Karpiński, "Na wsi" Jan Twardowski. Napisz interpretację wymienionych utworów. Porównaj relację Bóg - świat. Przedstaw wizję Boga ukazaną w tych utworach
---------------------------------------------------------------------------------------------------


Wizja Boga w literaturze to temat rzeka. Poszczególne epoki wypracowały własne przekonania, ale nawet w obrębie jednego okresu literackiego można znaleźć wiele różnic.
Pierwszy z utworów to Pieśń XXV Jana Kochanowskiego znana pod tytułem "Czego chcesz od nas Panie". Jak sam tytuł wskazuje jest ona bezpośrednim odwołaniem do Boga, jako istoty nadrzędnej w stosunku do ludzi.
Pierwsze dwa wersy to pytania retoryczne skierowane do Najwyższego. Są one próba rozliczenia poczynań Boga, jego dobroci i wspaniałomyślności. Pozostawienie pytań bez odpowiedzi podkreśla bezinteresowność działania stwórcy, ukazując ogrom wykonanej przez niego pracy, leżący poza wyobrażalnymi granicami.
Kolejna para wersów to podkreślenie uniwersalizmu Boga i takiego ukazania jego wielkości, że nawet "Kościół Cię [Boga] nie ogarnie". Przytoczenie miejsc obecności bożej, szczególnie morza i ziemi podkreśla nierozłączność świata przyrody i Jahwe. Bóg jest jednak istotą nadrzędną, ponieważ to on jest stwórcą, pełnym dobroci duchem natury.
Druga zwrotka zwraca uwagę na niematerialną potęgę boską. Właścicielowi świata potrzeba jest coś więcej, nie wdzięczność materialna lecz duchowa, uczuciowa. Według podmiotu lirycznego jest to najwyższa ofiara uznawana przez ludzi, ponieważ jest składana z czegoś co jest i zawsze było posiadane tylko przez nich. Można zauważyć powiązania między duszą a sercem.
Trzecia i czwarta zwrotka to opis doskonałości przyrody i roli jaką odegrał Stwórca w powstaniu natury. Bóg ukazany jest jako genialny stwórca i opiekun, "pan wszystkiego". Kreator dba także o wygląd swojej twórczości przykrywając "jej nagość zioły rozlicznemi". Tą wypowiedź można zrozumieć jako usprawiedliwienie stworzenia przyrody, dodatku do planety. Uwypukla to jeszcze przewagę stwórcy nad światem ludzkim i naturą.
Piąta zwrotka to wyraz wielkości Boga jako stwórcy roślin i pór roku. To dla chwały bożej "rozliczne kwiatki Wiosna rodzi" i nie jest to zasługa człowieka. Pojawia się też motyw przemijania w przyrodzie, będący jednak ukazany jako etap w procesie niekończącej się chwały boskiej. Poszczególne pory wysławiają Boga na swój sposób, zapewniając mu wyższość nad światem przyrody.
Z kolei szósta zwrotka ukazuje uzależnienie człowieka od woli Boga. To, że "zagorzałe zboża deszcz ożywia snadnie" zależy tylko od niego i jego chwilowego kaprysu. Za to, że stwórca w swej szczodrobliwości daje nam pożywienie jest powodem do radości i powodem do jego wielbienia.
Ostatnia zwrotka jest wyrazem nadziei, że nic się nie zmieni a Bóg dalej się będzie opiekował ludźmi na Ziemi. Kochanowski zauważa małość własnej egzystencji w porównaniu z jej boskim odpowiednikiem. Całość filozofii autora doskonale charakteryzuje cytat: "Bądź na wieki pochwalon, nieśmiertelny panie". Kochanowski wielbi Boga ze jego dobroć i bezinteresowność. Świat jest własnością Boga jako jego stwórcy. Jahwe ukazany jest jako nieomylny kreator i władca ale i jednocześnie dobrotliwy ojciec, do którego można zwrócić się ze swoimi sprawami. Stworzone przez niego imperium zapewnia mu wyjątkowość i niepowtarzalność. Można zauważyć, że są to elementy charakterystyczne dla postawy franciszkańskiej, która w pewnym okresie swego życia wyznawał Kochanowski.
Utwór to "Pieśń poranna" Franciszka Karpińskiego to przykład poezji sentymentalnej, którą jednak można traktować jako modlitwę. Cały wiersz jest bezpośrednim zwrotem do Boga.
Pierwsza zwrotka ukazuje radość świata natury, który co rano, ze wschodem słońca, rozpoczyna pieśń pochwalną na cześć Pana, dziękując za kolejny dzień życia. Przyroda uznaje wielkość stwórcy, uznaje go swoim władcą.
Druga strofa prezentuje sytuację człowieka, który odwrócił się od Boga, nie pamięta o łasce, jak na niego spłynęła. Istota ludzka "bez miary, obsypana twymi dary" nie pamięta kto dał jej życie. Podmiot lirycznym, w trzeciej zwrotce, docenia jednak obecność Boga i każdego ranka dziękuje mu za życie. Nie traktuje jednak go tylko jako istoty boskiej, ponieważ "szuka go koło siebie" co znaczy, że wierzy w jego obecność na ziemi. Bóg staje się nie tylko dalekim obserwatorem ale także bezpośrednim uczestnikiem życia.
Ostatnia strofa to przestroga dla czytelników, aby wierzyli w łaskę bożą, ponieważ jedynie ci, którzy próbują zrozumieć stwórcę będą mogli się kiedyś obudzić. Wszyscy ci, "co się wczora spać pokładli" już nigdy nie wstało, nie miało szansy wyrazić swego uwielbienia.
W wierszu Bóg ukazany jest jako cudowny stwórca, któremu należy się szacunek i podziękowanie. Świat, jako dzieło boskie, jego beneficjum, powinien wielbić swego kreatora i cały czas mu dziękować. W porównaniu do "Pieśni XXV" Kochanowskiego człowiek awansował w hierarchii a raczej można powiedzieć, że to Bóg stracił, pozbywając się części swej boskości poprzez przebywanie pośród ludzi.
"Na wsi" Jana Twardowskiego to wiersz sławiący obszary leżące na uboczu naszej cywilizacji betonu i stali, jako jedyne gdzie tak naprawdę wiadomo czym jest Bóg. Autor wymienia po kolei umiejętności nabyte na wsi, ukazuje, że tylko człowiek związany z przyrodą i próbujący ją zrozumieć, może tak naprawdę zauważyć Stwórcę. Twardowski udowadnia, że tak naprawdę Bóg nie jest tylko dla filozofów, lecz także, a nawet przede wszystkim, dla prostych ludzi, żyjacych zgodnie z odwiecznymi prawami. Stwórca jest życiem i miłością a nie rozumem, wiedza szybko się starzeje a empiryzm jest zawsze na czasie. Świat jest dziełem człowieka, jednak przyroda nie jest nic winna Bogu, ponieważ dla niego samo życie innych jest nagrodą za jego trud. Ludzkość spłaciła swój dług i teraz powinna, nie zapominając o korzeniach, iść do przodu. Tradycja będzie zachowana na wsi, która wraz ze swoja przyrodą, będzie przeciwwagą dla betonu i asfaltu. Z drugiej strony obraz Boga zafałszowany jest przez naukę, która z pominięciem metafizyki chce wszystko udowodnić. Zacofanie wsi jest w tym momencie ostatnią deską ratunku dla każdego, swego rodzaju zamrażarką, która przechowa wartości moralne i wiarę dla potomnych. Filozofowie uważają prostego stwórcę za "garbatego i krzywego" co świadczy, że dla nich potrzebna jest ideologia, nie mogą zrobić niczego z czystej dobroci. Przyroda w każdej chwili świadczy o geniuszu boskim i bliskości Boga. Żyjący na wsi wtapiają się w przyrodę, będąc cały czas bliżej Pana.
Trzy omówione powyżej utwory obrazują drogę jaką przeszła osoba boską w literaturze. Od powszechnego uwielbienia i zaznaczania jej wspaniałości i wyjątkowości, poprzez uznanie jej za coś zwykłego i obecnego na ziemi, aż do twierdzenia, że tylko prości ludzi pozbawieni ideologii, mogą zrozumieć, nie wypływająca z jakichkolwiek ideologii, czystą dobroć. Świat zawsze dzielony był na przyrodę i człowieka. Przyroda była najbliżej Boga, była jego najważniejszym dzieckiem, najczystszym i pozbawionym zbędnych ideologii. Człowiek z kolei niszczył świadectwo poprzez własne dociekania. Nauka to nie wszystko i w sumie ideały wiary są nie do zastąpienia.



Dane autora:




wiedza.diaboli.pl / Język polski

190 IP banned